il Murales che piange


Antyrasistowski mural zapłakał. Przez wandali [ZDJĘCIA]

jame, jok

17.06.2014 , aktualizacja: 17.06.2014 18:20
A A A Drukuj
Zniszczony mural
Zniszczony mural (Fot. Jakub Medek)
Wielki obraz zdobiący ścianę jednego z bloków przy Batalionów Chłopskich w Białymstoku już po drugi został zachlapany białą farbą. Tym razem jednak wandale osiągnęli efekt odwrotny od zamierzonego. Po ich ataku czarnoskóra dziewczyna ściągająca maskę swojej białej rówieśniczki wygląda, jakby płakała. Pewnie nad głupotą "nieznanych sprawców".
Wielkoformatowa praca powstała latem 2013 roku. Stworzyli ją Ania Kitlas i Francesco Chekos'art. Pomysł na mural powstał, gdy w internecie natknęli się na publikacje dotyczących ataków na tle rasistowskim w Białymstoku. Do tych najgłośniejszych - podpaleń mieszkań, doszło właśnie przy Batalionów Chłopskich. Artyści skontaktowali się więc ze społecznikami z inicjatywy Normalny Białystok i władzami spółdzielni Słoneczny Stok, proponując namalowanie obrazu czarnoskórej dziewczyny ściągającej maskę swojej białej równieśniczki. Pomysł się spodobał. Pracę nad muralem artyści, którzy wcześniej tworzyli m.in. we Włoszech i Chinach, zakończyli cytatem z Kazimierza Przerwy-Tetmajera: "Ludzie są równi, tylko nierówność ich dzieli".

W kwietniu po raz pierwszy nieznani sprawcy zaatakowali mural. Uszkodzenia białą farbą usunięto. Ze śladami ataku do którego doszło w ostatnich dniach Normalny Białystok na razie nic robić nie zamierza.

- Oczywiście, że jesteśmy poruszeni. Ale wymowa muralu nie została zakłócona. Paradoksalnie można powiedzieć, że wandale jeszcze ją podkreślili. Dziewczyna wygląda teraz, jakby płakała. Pewnie nad drugą już palmą męczeństwa, jaką dostała od ksenofobów - komentuje Zbigniew Krzywicki, jeden z "normalsów".

Podkreśla, że odnowienie pracy mogłoby stanowić zachętę dla próbujących ją zdewastować


Cały tekst: http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,16169823,Antyrasistowski_mural_zaplakal__Przez_wandali__ZDJECIA_.html#TRLokBialTxt#ixzz35qag2FZD

Comments